„Łączy nas pamięć o tych, co odeszli...”
Są dni pełne radości, szczęścia i uniesień. Ale są też inne - pełne zadumy i smutku. I taki jest listopadowy dzień, kiedy to przychodzimy na cmentarze, zapalamy znicze, wzdychamy, tęsknimy i... odchodzimy. Niestety, życie ma swój początek i swój koniec. Tylko od nas zależy, co ocalimy i o czym będziemy pamiętać...
Dzień jesienny tak cicho jak liść zżółkły opada;
złoto ma z października smutek ma z listopada.
I w ten smutek złotawy,
i w ten płomyk zamglony przybrały się Zaduszki jak w przejrzyste welony.
Płoną świeczek szeregi, płoną świeczek tysiące,
powiewają płomyki zamyślone i drżące.
Więc płomykiem jak dłonią, dłonią ciepłą i jasną,
pozdrawiamy tych wszystkich, których życie już zgasło.
Hanna Łochocka "Płoną świeczki"